Wiele gospodarstw domowych codziennie zmaga się z problemem obecności moli w domu. Jest to wyjątkowo problematyczne, gdyż całkowite pozbycie się szkodników często trwa miesiącami. Wystarczy jeden produkt zakupiony już z larwami moli, by rozprzestrzeniły się one po całej spiżarni. Na szczęście, istnieje wiele sposobów na pozbycie się uciążliwego problemu. Jednym z nich jest zastosowanie lawendy, jako naturalnej metody walki ze szkodnikami.

Jak mole pojawiają się w domu?

Najczęściej przynosimy je ze sobą za sklepów po zakupach spożywczych. Mole uwielbiają suche produkty. A więc idealnym ich środowiskiem będą wszelkiego rodzaju kasze, makarony, mąki, a nawet przyprawy. Najlepiej jest dlatego sprawdzać wszystkie zakupione produkty pod względem występowania moli. Jakich oznak jednak szukać? Najbardziej charakterystyczne i najłatwiejsze do rozpoznania są popularne „niteczki” na opakowaniach. Dobrze jest także przypatrzeć się, czy nie występują małe dziurki- przegryzienia na foliach zabezpieczających. Oczywiście bezsprzeczną oznaką są małe larwy mola bezpośrednio w produkcie.

Co należy zrobić po znalezieniu moli w swoim domu?

Przede wszystkim obowiązkowym działaniem jest przegląd całej spiżarni. Należy wyeliminować wszystkie oznaki opisane wcześniej, szczelnie je zapakować i co ważne nie wyrzucać ich do kosza na śmieci w domu. To nie rozwiąże problemu, gdyż mole mogą ponownie przedostać się do jedzenia. Dlatego tak zapakowane produkty powinno się wynosić do pojemnika na dworze. Pozostałe „czyste” produkty natomiast najlepiej przełożyć do co ważne szczelnych pojemników. Jednak sama kontrola żywności nie wystarczy. Mole mogą budować kokony pod półkami, na załamaniu ścian, a nawet na nakrętkach słoików. Tutaj z pomocą przyjdzie lawenda. Sposoby oparte na naturalnych składnikach, są niewątpliwie najlepsze dla nas jako domowników, jak i najbardziej skuteczne w walce ze szkodnikami. Nie tylko unikamy kontaktu ze szkodliwymi substancjami chemicznymi, które często znajdują się w kupnych preparatach na mole, ale także możemy zaoszczędzić znaczną sumę pieniędzy stawiając na sprawdzony sposób.

Działanie lawendy

Lawenda jako zioło zawiera w sobie specyficzne związki chemiczne odpowiedzialne za zapach. Dla nas ludzi jest on przyjemny, a nawet ma pozytywny wpływ na nasz nastrój. Dla moli natomiast jest drażniący, ale o taki efekt dokładnie chodzi. Szkodniki te źle reagują na ten konkretny zapach, co powoduje ich praktyczną eliminację z miejsc gdzie rozłożone są woreczki z tym kwiatem. Nie zabija to moli, a odstrasza. Jednak jest to najskuteczniejsza i najtrwalsza z domowych metod. Ponadto, piękny zapach lawendy czuć będzie w całym pomieszczeniu.

Jak najlepiej przygotować lawendę?

Najbardziej praktycznym rozwiązaniem są lniane woreczki wypełnione suszoną lawendą. Można je kupić w większości supermarketów lub sklepów akcesoriami domowymi, ale przede wszystkim znajdziemy mnóstwo ofert w internecie. Jeśli nie chcemy jednak kupować gotowego produktu, z łatwością można wykonać taki woreczek samemu. Wystarczy zebrać świeżą lawendę, równomiernie rozłożyć ją na równej powierzchni np. na parapecie i ususzyć. Ten proces trwa różnie, w zależności stanu kwiatów. Jednak ważne jest, aby lawenda ususzyła się sama, by nie straciła swoich cennych właściwości. Po ususzeniu nasion należy oddzielić je od łodyżki i przełożyć do wcześniej przygotowanego woreczka lub owinąć w starszą ściereczkę kuchenną. Na koniec zawiązać wstążką i rozłożyć w problematycznym miejscu. W zależności od powierzchni pomieszczenia będzie różne zapotrzebowanie. Do szuflady lub szafki spokojnie wystarczy jeden woreczek, kiedy na przykład w spiżarni należy już rozłożyć kilka sakiewek.

Tak zabezpieczona żywność powinna już być wolna od moli. Wiadomo, że nie stanie się to z dnia na dzień, jednak z czasem zauważyć można dużą różnicę. Lawenda odstrasza mole oraz również co ważne zapobiega ich powrotowi. Dodatkowo jest źródłem pięknego zapachu w domu. Dzięki temu można pożegnać się z problemem moli już raz na zawsze.

Share:

1 Comment

  • Nici, 2 sierpnia, 2020 @ 4:10 pm Reply

    Na pewno lepsze niż ta chemia …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *